Zapytaj faceta: czy on nie jest po prostu we mnie?

Zapytaj faceta: czy „On nie jest po prostu we mnie?”


Spotkałem tego gościa w sieci jakieś dwa lata temu. Na początku wszystko było niesamowite i umawialiśmy się przez miesiąc, zanim wyjechał do szkoły medycznej. Przez cały miesiąc widywaliśmy się prawie codziennie i powiedział, że naprawdę mnie lubi, a ja byłem wszystkim, czego szukał i wszystkim, co faceci mówią na początku, kiedy naprawdę lubią dziewczynę. Po tym miesiącu wyjechał do szkoły medycznej w Nevadzie (mieszkam w Kalifornii), dzięki czemu był to związek na odległość.

Na początku staraliśmy się utrzymać to razem, nawet leciałem tam w jeden weekend, ale w końcu wysłał mi długi e-mail z informacją, że po prostu nie mógł sobie wtedy poradzić w związku, ponieważ dopiero co rozpoczął studia medyczne i był do czynienia z wieloma. Nie rozmawiałem z nim przez około sześć miesięcy po tym. Przez ostatnie dwa lata rozmawialiśmy bez przerwy, ale tak naprawdę nigdy nie wróciliśmy do siebie. Ostatnio znów zaczęliśmy rozmawiać, ale jako przyjaciele. Mniej więcej miesiąc temu wyznał, że miał dziewczynę przez ostatnie 6 miesięcy, a ona właśnie z nim zerwała i był naprawdę zdenerwowany.

Dałem mu radę i byłem przy nim jako przyjaciel, starając się, aby poczuł się lepiej, cały czas mając do niego uczucia i chciałem, żeby mnie lubił. W końcu postanowiłam mu powiedzieć, że chcę związku i niczego więcej, a jeśli on nie chce tego samego, nie mógłbym znieść przyjaźni z nim i nie dzwonić ponownie.

Przeczytaj resztę tego pytania i odpowiedź naszego gościa!

Po tym, jak to powiedziałem, powiedział, że naprawdę darzy mnie uczuciem. Spędziliśmy potem dwa razy, ale on nie wykonał żadnych ruchów ani niczego, co jest w porządku, ponieważ chciałem zwolnić. Poza tym wciąż był na odbiciu. Kiedy się spotykaliśmy, czułam, że on jest we mnie. Chodzi mi o to, że wydawało się, że zawsze starał się znaleźć pretekst, by mnie dotknąć lub być blisko, i bardzo mi się otworzył i rozmawiał ze mną więcej niż przez całe dwa lata, kiedy go znałem.

Około tygodnia po spotkaniu zadzwonił do mnie i powiedział, że będzie bardzo zajęty przez następny miesiąc, ucząc się do swoich tablic i nie będzie już mógł do mnie tak często dzwonić. Wystraszyłem się, ponieważ czułem, że się odsuwa i próbowałem skłonić go do zdefiniowania tego, co się dzieje, co prawdopodobnie było zbyt przedwczesne. Ale teraz tak naprawdę nie dzwoni do mnie tak często. Kiedy zapytałem go, czy mnie lubi lub czego chce, odpowiedział, że nie wie i że chce zachować rzeczy dokładnie takie, jakie były i płynąć z prądem, a nie myśleć o przyszłości. Powiedział również, że nie jest gotowy, aby ponownie wejść w inny związek, co całkowicie rozumiem, i nie prosiłam go, aby wszedł w jeden ze mną. Chcę tylko, żeby był ze mną szczery. Kiedy wyszliśmy, albo znowu poczuł iskry, albo nie, ale mi nie powie. Po prostu powtarza, że ​​nie wie i nie może teraz o tym myśleć. Czuję, że znowu się odsuwa.



znaki, że nie chce cię poślubić

W każdym razie… moje pytanie brzmi: myślisz, że on naprawdę mnie lubi i jest po prostu zbyt zajęty, czy też potrzebuje czasu, żeby wszystko pogodzić? A może „po prostu mnie to nie obchodzi”? Powinienem uzbroić się w cierpliwość i zobaczyć, co się stanie, czy biec w innym kierunku?

ODPOWIEDŹ:

Oto moje przemyślenia na ten temat:

Kiedy wychodziliście po raz pierwszy, był to związek na odległość i zazwyczaj to zła wiadomość. Nie każdy związek na odległość się rozpada, ale większość tak. Powiedziałbym więc, że nie jest zaskakujące, że to się skończyło, zwłaszcza z powodu presji bycia studentem szkoły medycznej (spotykałem się z studentem szkoły medycznej jakiś czas temu).

dlaczego nie odpisujecie

Mam wrażenie, że niezależnie od tego, czy cię lubi (i nie ma wątpliwości), mówisz o podążaniu za romantycznym kierunkiem z facetem, który jest niesamowicie zajęty i właśnie zerwał ze swoją dziewczyną. Myślę, że pytasz „czy on mnie lubi?”, Ale wydaje mi się, że lepszym pytaniem do rozważenia jest: „Czy naprawdę chcę nawiązać związek z mężczyzną, który przechodzi emocjonalną traumę i jest niesamowicie zajęty?”

Byłem w takich sytuacjach. Mam wrażenie, że fajnie jest być z dziewczyną, którą lubię (i która też mnie lubi), ale to, że muszę być w tym momencie „jej mężczyzną”, zwiększyłoby moje życie. Bycie chłopakiem (lub facetem, którego dziewczyna „widzi”, czy jakkolwiek chcesz to nazwać) jest do pewnego stopnia presją.

Ogólnie rzecz biorąc, gdy facet przyjmuje coś w swoim życiu, chce wykonać w tym dobrą robotę. Można powiedzieć, że wszyscy to robią, mężczyzna czy kobieta, ale mówię tutaj, że a facet nie wejdzie w związek, jeśli nie myśli, że może być mężczyzną, którym wie, że dziewczyna chce, żeby był. I w pewnym sensie jest to ostateczna forma faceta, który cię lubi - nie chce cię wykorzystać ani skrzywdzić - jeśli nie myśli, że może dostarczyć, nie wciągnie cię w coś, co nie będzie w stanie tego zrobić.

Nie mogę ci powiedzieć, czy powinieneś, czy nie powinieneś wybrać tego człowieka… ani nie chciałbym tego zrobić. W żaden sposób nie mógłbym wiedzieć wszystkiego, co trzeba wiedzieć o tej sytuacji, a nawet gdybym wiedział, ostateczna decyzja należy do Ciebie i możesz na nie odpowiedzieć tylko Ty.

Jednak mogę ci powiedzieć, co bym wziął pod uwagę, gdybym był na twoim miejscu.

Powiedziałem wcześniej, że im więcej robimy dla osoby, tym bardziej lubimy ją i inwestujemy w nią. Czy kiedykolwiek miałeś związek, w którym nie byłeś tym zainteresowany, ale w końcu robiłeś dla niego coraz więcej, aż nagle ten związek zaczął oznaczać dla ciebie wszystko, kiedy na początku nic nie znaczył? W związkach jest wiele czynników, ale jednym z czynników, które chcę podkreślić, jest to, że im więcej poświęceń i ułatwień dla innej osoby, tym więcej inwestujemy w tę osobę, a tym samym tym więcej ta osoba / związek znaczy dla nas.

Więc gdybym był w sytuacji, w której przypadkowo spotykałbym się z kimś, kto był absolutnie, pozytywnie pochowany w pracy i nie mógł poświęcić czasu na przystosowanie mnie, nie poświęciłbym dużo czasu na przystosowanie się do tego związku. Powtarzam, moje rozumowanie jest takie, że im więcej będę robił dla tej drugiej osoby, tym bardziej będę do niej przywiązany (o której wiem, że i tak nie jest obecnie dostępna).

Tak, druga osoba to docenia. Tak, druga osoba dziękuje. ALE druga osoba nie kocha cię bardziej za to - w końcu kochasz ją bardziej. Aby mogli cię bardziej kochać (w sensie więzi z tobą bardziej), muszą zainwestować w ciebie swoją energię, wysiłek i uwagę.

Pomyśl o facecie, który pochyla się do tyłu, aby pomieścić swoją wymagającą dziewczynę. Spełnia jej każde życzenie i robi wszystko. Potem zrywają… tym, który kończy się zdruzgotaniem, NIE jest dziewczyna (która nie ma już faceta, który robi dla niej wszystko), ale facet, który robił wszystko! To dziwna, sprzeczna z intuicją rzecz w psychologii, ale to prawda.

Tak czy inaczej, powiedziałbym, że uważaj na tę informację. Błędem byłoby myśleć o związkach jak o grze w pokera, w której chowasz swoje karty i wrzucasz żetony tylko wtedy, gdy tak jest. Nie o tym tutaj mówię - Wierzę, że w związku akty miłości należy dawać za darmo, bez warunków powrotu. Miłość nigdy nie powinna być kartą przetargową.

Jednak myślę, że musisz się zastanowić, czy masz faceta, który już jest w sytuacji, w której nie może zainwestować w ciebie miłości (czy to z powodu jego harmonogramu, preferencji stylu życia, jego zachowania itp.), wtedy musisz wziąć pod uwagę, że możesz dużo zainwestować w kogoś, kto nie będzie w stanie zwrócić tego, czego potrzebujesz w związku. Z mojego punktu widzenia inwestycja determinuje jego poziom i zdolność zaangażowania się w ciebie, więc jeśli chcesz, lepiej upewnij się, że jest w stanie zainwestować w ciebie czas, energię i uwagę.

nadal rozmawia ze swoim byłym

A jeśli nie? W takim razie powiedziałbym, że nie musisz wychodzić, ale pamiętaj o dostosowaniach, jakie robisz, aby mieć go w swoim życiu. Co poświęcasz? Co dla niego robisz? Co w to wkładasz? Czy może to dopasować (pamiętaj, że nie mówię, czy on będzie, czy chce…. CZY może?)

To właśnie bym rozważył.

- Eric Charles

Napisane przez Eric Charles

Nazywam się Eric Charles, współzałożyciel i współredaktor A New Mode. Uwielbiam pisać artykuły, aby pomóc ludziom uwolnić się od cierpienia i uzyskać jasność w swoim życiu miłosnym. Mam dyplom z psychologii i ostatnie 20 lat mojego życia poświęciłem na naukę wszystkiego, co tylko mogę o psychologii człowieka i dzielenie się tym, co pozwala ludziom walczyć z życiem i prowadzić życie, którego naprawdę pragną. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, napisz na Facebooku lub Twitterze.