Ask a Guy: Dating a Guy with Financial Problems image post image

Zapytaj faceta: Randka z facetem mającym problemy finansowe


Spotykam się z kimś od kilku miesięcy i, podobnie jak wiele osób, ma on problemy finansowe. Niedawno zaczął dzielić się ze mną tymi problemami finansowymi i wiem, że to jest powód, dla którego zaprasza mnie na randki rzadziej niż wtedy, gdy zaczęliśmy się spotykać.

Nie jestem zbyt doświadczoną randkowiczką, więc nie jestem pewien, jak sobie z tym poradzić. Bardzo lubię tego człowieka, lubię jego towarzystwo i jest niesamowicie miły. Czuję się dobrze, mając randki, które są ekonomiczne i poinformowałem go o tym. Uważam jednak, że ma silny „męski gen”, jeśli chodzi o to, kto powinien być dostawcą.

Jak mam sobie z tym radzić, nie sprawiając, że czuje się tak, jakbym mniej o nim myślał?

Cóż, przemyślmy to.

Spotyka się z tobą mniej randek i dzieli się z tobą swoimi problemami finansowymi. Zamierzam założyć, że nie jest to z jego strony sztuczka polegająca na chodzeniu na „tanie randki”. :)

Jest mnóstwo facetów, którzy mają kompleksy na temat swojej pracy, ilości pieniędzy, które zarabiają i co to „oznacza” w ich przypadku. Nie wszyscy są wystarczająco obecni, aby to wszystko przejrzeć, ale cały kryzys pracy / pieniędzy i ego / tożsamości jest wielką iluzją, na którą cierpią mężczyźni.



Nie mówię, że faceci powinni być tani, ale oboje wiemy, że suma pieniędzy, jaką facet wydaje na randkę, nie zmieni tego, co do niego czujesz w swoim sercu. Nie mówię, że nie chciałbyś, żeby wydawał na ciebie pieniądze, ale nie ma to nic wspólnego z miłością ani z uczuciem motyla w brzuchu.

Ale wielu facetów tego nie wie.

Wielu facetów wpada w pułapkę mierzenia własnej wartości na podstawie tego, ile zarabiają, jaką mają pracę i ogólnej sytuacji finansowej. To pułapka, w którą łatwo wpaść, biorąc pod uwagę, że wszystko w naszym społeczeństwie i mediach zachęca do tego typu myślenia. Chodzi mi o to, że to jego kompleks, a nie twój. Nie jesteś jej właścicielem. Nie czyń jego problemu swoim problemem - on musi to rozwiązać.

Prywatnie, już wcześniej wpadłem w tego typu myślenie. Zdarzało się, że byłem tak niezadowolony ze swojej sytuacji zawodowej, że samo myślenie o mojej pracy przyprawiało mnie o mdłości. Nie miało znaczenia, czy dziewczyna lub ktokolwiek inny uważał, że jestem świetny, po prostu nie czułem, że spełniam własne standardy.

Jestem perfekcjonistą, więc uczucie, że nie mogę sprostać własnym standardom, jest dla mnie nie do zniesienia. Zużywa całą moją świadomość do tego stopnia, że ​​świat jest szary i wszystko jest bez znaczenia, jakbym się dusił i próbował złapać oddech wewnętrznego spokoju.

Kiedy czuję się przytłoczony i duszony własnymi problemami, robi mi się zimno. Przyjaciele i dziewczyny nie mogą się ze mną skontaktować. Chcę tylko wyjść z sytuacji życiowej, która jest dla mnie tak nie do zniesienia, w tym przypadku była to moja sytuacja zawodowa / finansowa.

Ale znowu, to był MÓJ problem. Nikogo innego. I nikt inny nie mógł tego naprawić. Do mnie należało podjęcie działań niezbędnych do uświadomienia sobie własnej sytuacji i rozwiązania podstawowego problemu.

Kiedy kogoś kochasz, chcesz mu pomóc. Chcesz wydawać się wolny od bólu i cierpienia. Tak więc wiem, że kiedy byłem przytłoczony lub zestresowany przez tego typu sytuacje, było ciężko dla ludzi, którzy mnie kochają i chcą, żebym był w dobrym miejscu. Najtrudniejszą rzeczą na świecie może być zaakceptowanie faktu, że ostatecznie muszą sami rozwiązać ten problem.

Najlepszym sposobem, w jaki możesz pomóc, jest po prostu być z nimi, a nie potrzeba aby były inne. Kiedy facet się tak czuje, czuje się jak wielki przegrany w życiu.

Pozwólcie, że dokonam rozróżnienia tego, czego tutaj NIE mówię: Nie mówię, żeby go uspokoić. Nie mówię, żeby go pocieszyć. Nie mówię, żebym go żałował lub litował się nad nim. Nie mówię, żeby spróbować rozwiązać jego problem.

Mówię po prostu, bądź gotów być z nim i dać mu przestrzeń, żeby po prostu był. Ostatecznie i tak będzie musiał sam to rozwiązać, więc wszystko, co robisz, co jest pomocne, i wszystko, co robisz, co przeszkadza, nie jest pomocne.

Jeśli potraktujesz go tak, jakby miał problem do rozwiązania, poczuje, że to naprawdę jest problem, a on poczuje się jeszcze gorzej. Z drugiej strony, jeśli go zaakceptujesz, prawdopodobnie dostrzeże iluzję, że tak naprawdę jest. (W końcu) zobaczy, że to nie ma znaczenia i robi problem emocjonalny z niczego.

Najważniejsze jest to, że jeśli zdasz sobie sprawę, że wszystko jest w porządku i nie ma tu żadnego „problemu”, przebywanie w pobliżu będzie dla niego pomocną energią. Nie musisz o tym rozmawiać, nie musisz w tym pomagać, nie musisz go uspokajać… nie musisz nic robić.

Niech będzie.

charyzmatyczna kobieta

Mam nadzieję, że to pomoże,

eric charles

Napisane przez Eric Charles

Nazywam się Eric Charles, współzałożyciel i współredaktor A New Mode. Uwielbiam pisać artykuły, aby pomóc ludziom uwolnić się od cierpienia i uzyskać jasność w swoim życiu miłosnym. Mam dyplom z psychologii i ostatnie 20 lat mojego życia poświęciłem na naukę wszystkiego, co tylko mogę o ludzkiej psychologii i dzielenie się tym, co pozwala ludziom walczyć z życiem i prowadzić życie, którego naprawdę pragną. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, napisz na Facebooku lub Twitterze.